Są takie miejsca w Wielkiej Brytanii, które znamy niemal na pamięć, choć nigdy w nich nie byliśmy. Londyn, Kornwalia, Yorkshire czy szkockie Highlands mają swoje mocno utrwalone obrazy, obecne w filmach, serialach i książkach. Kumbria należy do nieco innej kategorii. Owszem, kojarzymy ją z malowniczym Lake District, ale znacznie rzadziej trafiamy na opowieści pokazujące życie ludzi poza pocztówkowymi krajobrazami. Właśnie tam Scott Preston umieścił akcję swojej debiutanckiej powieści Pożyczone wzgórza, zabierając czytelnika do świata niewielkich gospodarstw, rozległych pastwisk i społeczności, których życie od pokoleń wyznaczają ziemia, pogoda i ciężka praca.
To miejsce jest zresztą jednym z najważniejszych bohaterów książki. Preston bardzo dobrze wykorzystuje kontrast między urodą krajobrazu a rzeczywistością życia na farmach. Kumbria potrafi być zachwycająca, ale nie ma w niej nic z sielankowej angielskiej prowincji. Natura jest piękna i nieokiełznana, a życie podporządkowane jej rytmowi bywa bezwzględne.
Akcja powieści rozgrywa się w 2001 roku, kiedy epidemię pryszczycy odczuwają farmerzy w całej Wielkiej Brytanii. Dla wielu z nich wybicie stad oznacza utratę dorobku całego życia i podstawowego źródła utrzymania. W tym świecie znajduje się Steve Elliman, który wraca w rodzinne strony, oraz William Herne. Obaj tracą swoje stada, a desperacka próba odzyskania kontroli nad własnym losem prowadzi ich do kradzieży owiec.
Od tego momentu historia nabiera zupełnie innego tempa. Jedna decyzja pociąga za sobą kolejne, a bohaterowie coraz bardziej wikłają się w sytuację, nad którą trudno im zapanować. Kradzież nie jest jednak jedynie punktem wyjścia dla kryminalnej intrygi. Preston wykorzystuje ją, żeby przyjrzeć się światu, w którym ziemia, zwierzęta i praca są czymś znacznie więcej niż sposobem na zarabianie pieniędzy. To element tożsamości i porządku, który bohaterowie znają od dzieciństwa.
Jedną z mocniejszych stron powieści są jej bohaterowie. Preston nie dzieli ich łatwo na dobrych i złych. To ludzie pełni sprzeczności, głęboko związani z miejscem, w którym żyją, i zasadami, które obowiązują w ich świecie. Podejmują decyzje, których nie zawsze można bronić, ale autor nie próbuje za nich rozstrzygać, jak powinniśmy je oceniać.
Szczególnie interesująca jest ich lojalność wobec ziemi i zwierząt. Czasami wydaje się ona silniejsza niż więzi między ludźmi. Relacje między bohaterami również nie są łatwe do jednoznacznego odczytania. Jest w nich przywiązanie, nieufność, zależność i pewien często trudna do zrozumienia lojalności.
Dzięki temu Pożyczone wzgórza nie stają się po prostu historią o przestępstwie. Znacznie ciekawsze okazuje się pytanie o to, co człowiek jest gotów zrobić, kiedy traci świat, który znał przez całe życie.
Preston ma bardzo plastyczny styl. Pisze oszczędnie, ale potrafi kilkoma zdaniami stworzyć niezwykle wyrazisty obraz miejsca. Rozległe pastwiska, dzikie wzgórza i nieustannie zmieniająca się pogoda sprawiają, że Kumbria staje się podczas lektury niemal namacalna.
Największą siłą tej powieści jest jednak kontrast. Preston z niezwykłą czułością opisuje surowe piękno Kumbrii, by chwilę później odsłonić jej znacznie mroczniejsze oblicze, świat ciężkiej pracy, przemocy, strat i trudnych wyborów. Te dwa porządki nieustannie się ze sobą zderzają. Piękno krajobrazu nie łagodzi brutalności życia, a brutalność nie odbiera temu miejscu jego urody.
Właśnie dlatego książkę czyta się tak dobrze. Kolejne sceny łatwo pojawiają się przed oczami i trudno nie pomyśleć, że ta historia ma w sobie coś bardzo filmowego.
I tutaj pojawiają się bardzo ciekawe skojarzenia z kinem. Nie dlatego, że powieść przypomina fabułą któryś z konkretnych filmów, ale dlatego, że podobnie buduje atmosferę miejsca i pokazuje ludzi uwikłanych w świat, z którego trudno się wyrwać.
Najbliższe skojarzenie to film Piękny kraj Francisa Lee z Joshem O'Connorem w roli głównej. Łączy je sposób przedstawiania życia podporządkowanego naturze i pracy. W obu historiach krajobraz jest częścią codzienności bohaterów.
Z kolei Bez przebaczenia Christophera Andrewsa, z udziałem Christophera Abbotta i Barry'ego Keoghana, przychodzi na myśl ze względu na surowość świata, napięcie między bohaterami i przemoc, która stopniowo zaczyna dominować nad ich decyzjami.
Jest też Duchy Inisherin Martina McDonagha, pozornie najdalsze skojarzenie, ale łączy je izolacja, specyficzna lojalność i relacje, których nie da się łatwo wyjaśnić.
Pożyczone wzgórza to książka dla tych, którzy lubią odkrywać mniej oczywiste oblicze Wielkiej Brytanii. Dla mnie jej największą zaletą jest właśnie to, że zabiera do świata odległego od tego, który zwykle oglądamy w brytyjskich filmach i serialach, a mimo to bardzo szybko pozwala się w nim zadomowić.
Portret z okładki książki: Martin Schoeller
Tak się składa, że doskonale znamy Londyn i po wielu latach podróżowania do londyńskiej stolicy możemy podpowiedzieć Ci jak zwiedzać Londyn sprytnie i bez wydawania fortuny. A jeśli nabierzesz ochoty na londyński teatr podpowiemy gdzie kupić bilety na wymarzony musical albo spektakl z gwiazdorską obsadą.
To jest element tekstowy. Kliknij ten element dwukrotnie, aby edytować tekst.