05 czerwca 2026

Les Liaisons Dangereuses 
National Theatre, London

Marianne Elliott, sięgając po dramat Christophera Hamptona oparty na słynnej powieści Pierre'a Choderlosa de Laclos, stworzyła niesamowicie piękny kawałek teatru. Nie próbuje na siłę uwspółcześniać klasycznej historii – zamiast tego stawia na poetyckość, nastrój i siłę scenicznych obrazów, dzięki czemu jej inscenizacja wydaje się zaskakująco świeża.
 
Ogromne wrażenie robi warstwa wizualna. Efektowna scenografia ze stylowymi wnętrzami utrzymanymi w ciemnej kolorystyce tworzy zmysłową oprawę dla tej historii, a Marianne Elliott znakomicie wykorzystuje przestrzeń dużej sceny. Zachwycają także sceny tańca, dopracowane choreograficznie, eleganckie i doskonale wpisane w opowieść. To właśnie one nadają spektaklowi wyjątkowy rytm i sprawiają, że wiele obrazów zostaje w pamięci na długo.
 
Z pokazów kinowych najlepiej pamiętam znacznie bardziej kameralną realizację z Janet McTeer i Dominikiem Westem. Tam najważniejsze było psychologiczne starcie bohaterów. Tym bardziej cieszy mnie, że Marianne Elliott poszła w zupełnie innym kierunku. Jej „Niebezpieczne związki” zachwycają rozmachem i pięknem, nie tracąc przy tym emocjonalnej siły.
 
Oczywiście nie byłoby tego efektu bez Aidana Turnera i Lesley Manville. Manville znakomicie kreśli postać przebiegłej, piekielnie inteligentnej manipulatorki, dla której intryga jest sposobem na przetrwanie i zachowanie kontroli. Turner z kolei emanuje charyzmą i magnetyzmem, tworząc wicehrabiego de Valmont, dla którego uwodzenie jest przede wszystkim strategią i wyrafinowaną grą. Świetnie wypada również Monica Barbaro, która wnosi do spektaklu subtelność i stanowi doskonałą przeciwwagę dla cynizmu głównych bohaterów.
 
To spektakl, który przypomina, jak olśniewający potrafi być teatr, kiedy obraz, ruch i aktorstwo tworzą jedną, spójną całość.

 

Lyttelton Theatre

spektakl wystawiany był od 21 marca do 6 czerwca 2026

dostępny jest w kinach w ramach NTLive

 

zdjęcie: Alexandre Blassard

arrow left
arrow right